Pracownik przysypany w trzymetrowym wykopie. Strażacy uwolnili go w 20 minut
Groźny wypadek podczas prac ziemnych w Rydułtowach. W czwartek, 10 września br., około godz. 11:10 służby ratunkowe zostały wezwane na ul. Szczerbicką, gdzie w wykopie osunęła się ziemia i przysypała pracującego tam mężczyznę.
Poszkodowany znajdował się na dnie wykopu o głębokości około 3 metrów. Osunięta masa ziemna unieruchomiła mu nogi. Na miejsce skierowano zastępy straży pożarnej, zespół ratownictwa medycznego, policję oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Akcja ratownicza w trzymetrowym wykopie trwała około 20 minut
Strażacy najpierw zabezpieczyli miejsce zdarzenia, a następnie odkopali nogi mężczyzny i wydobyli go na powierzchnię. Działaniami dowodził mł. bryg. Sławomir Jurecki, dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Rydułtowach.
Śmigłowiec LPR nad Rydułtowami, transport karetką
Choć na miejsce przyleciał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, ostatecznie poszkodowany trafił do szpitala karetką pogotowia. W transporcie towarzyszył mu lekarz z załogi LPR. Służby nie ujawniły wieku mężczyzny ani szczegółów dotyczących jego obrażeń.
Przyczyny wypadku wyjaśnią policja i inspekcja pracy
Okoliczności zdarzenia badają policjanci oraz Państwowa Inspekcja Pracy. Postępowanie prowadzone jest pod kątem art. 220 Kodeksu karnego, który przewiduje odpowiedzialność za niedopełnienie obowiązków BHP i narażenie pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Przepisy w tym zakresie są jednoznaczne. Zgodnie z rozporządzeniem w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy podczas robót budowlanych ściany każdego wykopu głębszego niż metr muszą być zabezpieczone szalunkiem, obudową lub odpowiednim skarpowaniem. Czy tak było przy ul. Szczerbickiej, ustali teraz dochodzenie.


Dodaj komentarz