Zamiast 13-latki przy tężni w Radlinie czekali na niego kryminalni

Czas czytania: 2 min.

Przyjechał na umówione spotkanie z 13-latką, ale zamiast dziewczynki przy tężni solankowej w Radlinie czekali na niego wodzisławscy kryminalni. 34-letni mieszkaniec powiatu rybnickiego usłyszał zarzut składania małoletniej propozycji seksualnych. Grozi mu do 2 lat więzienia.

Do zatrzymania doszło w niedzielę, 4 października br., przed południem. Wszystko zaczęło się od czujności matki dziewczynki, mieszkanki Rybnika, która kontrolując telefon córki, przypadkiem natrafiła na jej rozmowę z dorosłym mężczyzną.

Matka przejęła rozmowę i zawiadomiła policję

Kobieta nie przerwała korespondencji. W imieniu córki kontynuowała rozmowę z mężczyzną i zgodziła się na zaproponowane przez niego spotkanie na terenie Radlina. Równocześnie o sprawie powiadomiła służby.

Gdy 34-latek pojawił się na miejscu, został zatrzymany przez wodzisławskich kryminalnych. Policjanci zabezpieczyli jego telefon komórkowy i laptop. Jak podają, śledczy nie ujawnili na urządzeniach treści pornograficznych z udziałem małoletnich.

Zarzut z art. 200a Kodeksu karnego i policyjny dozór

We wtorek, 6 października br., mężczyzna usłyszał zarzut z art. 200a § 2 Kodeksu karnego. Przepis ten dotyczy tzw. groomingu: składania osobie poniżej 15. roku życia, za pośrednictwem internetu lub telefonu, propozycji obcowania płciowego lub innej czynności seksualnej i zmierzania do jej realizacji. Grozi za to kara do 2 lat pozbawienia wolności.

Decyzją prokuratora podejrzany został objęty policyjnym dozorem. Ma też zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną 13-latką i zbliżania się do niej. Policja nie ujawnia jego danych ani nazwy komunikatora, przez który nawiązał kontakt z dziewczynką.

Policja apeluje do rodziców: kontrola to nie inwazja w prywatność

Wodzisławscy policjanci po raz kolejny apelują do rodziców i opiekunów o czujność. Zachęcają, by rozmawiać z dziećmi o zagrożeniach w internecie i kontrolować, co robią w sieci. Jak podkreśla komenda, taka kontrola nie jest bezprawną ingerencją w prywatność dziecka, lecz troską o jego bezpieczeństwo, która jest obowiązkiem każdego rodzica.

Ta sprawa pokazuje, że to podejście działa. Gdyby nie reakcja matki, do spotkania 13-latki z dorosłym mężczyzną mogłoby realnie dojść.

Dodaj komentarz

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe